Pospolite cierpienie
Czasami w naszym sercu gości
Jednak często to szczelnie zakryta
Tajemnica ludzkości
Często cierpienie wydobywa się
Również z naszych ust
Szklą się też oczy
W swych ścieżkach zbłąkane
Potrzebuje też ciało
Opływać w błogości wiecznej
Nawet, gdy pójdziesz
W swym życiu
Drogą wieczności i prawdy
Na każdej spotkasz typowe rozstaje
Na każdej czekają wzloty i upadki
Lecz, gdy serce otwarte
Da duszy najpiękniejszy podarek
Nie szarp się z życiem za bary
Odpuść
Pokochaj
Zaufaj…

Edyta Tyborowska-Szymala