Czasami stajemy przed bardzo trudną życiową decyzją. W amoku codziennych spraw, pośpiechu i braku zaufania w końcu do swoich odczuć, które próbujemy wywołać tak po prostu na szybko, tracimy zupełnie poczucie, którą drogę wybrać. Jakie tak naprawdę decyzje będą dla nas korzystne, nie zależnie od tego czy w dłuższym okresie czasu czy tylko tu i teraz. Często jest tak, że im bardziej potrzebujemy tej odpowiedzi ze swego wnętrza to ona wcale nie nadchodzi, a nawet jeśli już jest to bywa tak subtelna, że do końca wcale nie wierzymy, że to właśnie TO.
Jednak gdy poprosimy i poczekamy czasami nawet kilka czy kilkanaście dni wszechświat nam odpowie. Jeśli poprosimy by odpowiedź przyszła podczas snu, to ona przyjdzie. A jeśli wewnątrz czujemy, że nie czujemy do końca tego co zobaczyliśmy, pojawi się potwierdzenie z zewnątrz. Tak dokładnie zostaniemy poprowadzeni wręcz za rękę do naszej odpowiedzi. Wszystko odbędzie się poprzez sytuacje zainscenizowane wokół nas, a ludzie wokół odegrają potrzebne nam role. Często proszę o taką odpowiedź i zawsze ją dostaję, czasami aż do bólu jest mi to pokazywane, a mnie się jeszcze nie chce w to wierzyć. Jednak jestem ogromnie wdzięczna mojej duszy i temu co mi kreuje. Mimo, że w tym życiu nie wybrałam łatwej drogi składam mojej ludzkiej kreacji głęboki pokłon…