Otwórz się na życie
Pełnię jego wyrazu
Jakie pragnie Ci dać
Pozwól otworzyć się zmysłom
Pozwól rozchylić ustom
Poczuj całą niesamowitość
Jaka pragnie Cię pieścić
Nie zamykaj się na emocje
Choćby sprawiały Ci wielki ból
Nie chowaj się w sobie
Lecz spróbuj w końcu wyjść
Z otwartym sercem
I niezachwianą miłością
Akceptując to co piękne i dobre
Ale też największy swój ból
Choćbyś nawet zgubił
Wewnątrz wiarę swą
Ten jasny promyk słońca
Jest już niedaleko stąd
Pozwól mu musnąć
Na nowo twarzy Twej
I spłynąć w wymownej ciszy
Wprost do duszy…

Tekst: Edyta Tyborowska-Szymala