Gdy skóra dojrzała pragnie pieszczoty
Gdy usta dojrzałe pragną pocałunku
Gdy serce dojrzałe pragnie miłości
Gdy dłonie dojrzałe pragną dotknąć Twych ust
Gdy oczy dojrzałe pragną ujrzeć wyraźny obraz Twój
Pozwól się porwać miłości
Ona nie musi być wcale dojrzała
Może być młoda i szalona
Pełna pomysłów i wrażeń
Pozwól wnieść coś nowego
Do swego ustatkowanego życia
Pozwól porwać się dzikiej rozkoszy
I przypomnij sobie jak miłość
Bywa w błękicie nieba skąpana

Tekst: Edyta Tyborowska-Szymala